Długo zastanawiałem się czy o tym pisać ale uważam że o pewnych rzeczach dotyczących naszej szkoły w Buczkowicach w końcu trzeba zacząć mówić głośno.
Problemem nie są nauczyciele ani dzieci tylko przede wszystkim sposób w jaki szkoła jest zarządzana. Atmosfera od dłuższego czasu nie jest dobra, a część pracowników ma zwyczajnie bać się otwarcie mówić o problemach. Zachowania pani dyrektor są przez niektórych odbierane jako mobbing. Z tego co mi wiadomo takie zgłoszenie miało nawet trafić do Urzędu Gminy, ale sprawa nie przyniosła żadnych widocznych zmian.
Kolejna sprawa to to co dzieje się na lekcjach. Są sytuacje gdzie zachowanie pojedynczych uczniów poważnie utrudnia prowadzenie zajęć, a czasami dochodzi też do sytuacji które mogą zagrażać bezpieczeństwu innych dzieci. Problem w tym że nauczyciele mają często związane ręce, a trudne sytuacje są przez dyrekcję bagatelizowane zamiast konkretnie rozwiązywane.
I żeby było jasne. Nie chodzi o obwinianie dzieci. Każde dziecko ma prawo do nauki, pomocy i odpowiedniego wsparcia. Ale takie samo prawo ma dziecko które przychodzi do szkoły żeby spokojnie się uczyć i przede wszystkim czuć się w niej bezpiecznie. To rolą szkoły i dyrekcji jest znalezienie takich rozwiązań żeby jedno nie odbywało się kosztem drugiego.
W Buczkowicach mamy naprawdę fajny obiekt, dobrych nauczycieli i duże możliwości. Szkoda tylko że ten potencjał jest marnowany przez sposób zarządzania placówką. Mam wrażenie że poziom i jakość funkcjonowania naszej szkoły są obecnie najsłabsze od wielu lat.
Dlatego apeluję do Gminy Buczkowice żeby naprawdę przyjrzała się temu co dzieje się wewnątrz szkoły i porozmawiała osobno z pracownikami oraz rodzicami, bez obecności dyrekcji. Może wtedy obraz sytuacji będzie trochę inny niż ten który widać tylko z zewnątrz.
😮❤️2117 komentarzy